środa, 3 sierpnia 2016

Rozdział IV "Kryptonim Sanrajs"

21 lipca 2016 czwartek

Sytuacja taktyczna: Polaków coraz więcej ale i Niemcy ściągają odwody. Od Sztabu przyszła informacja że jutro rusza potężna ofensywa z Kołobrzegu. Kryptonim Sanrajs.
Rys historyczny. Germanie przyszli cholera wie skąd i obalili Cesarstwo Rzymskie. Generalnie dzielą się na dużych i małych. Tych dużych stworzył Saruman w Isengardzie. Noszą charakterystyczne wąsiki. Urukhaje.
Kącik kulinarny. Gofry... zwykłe bezpieczne i zdawałoby się neutralne światopoglądowo gofry w istocie niosą ze sobą faszystowską narodową ideologię. Czy ktoś z Was zwrócił uwagę że te niewinne kwadraciki to zakamuflowane i sprytnie ukryte swastyki? Dodam ze również na plaży niejedna Helga ubrała stringi układające się w Haken Krojce! (cytat za Łukasz Sojka)
W restauracji napotkałem Litwinów i dociekałem czy przynależą do laudańskiej chorągwi i przybyli nam na odsiecz, ale ignorowali mnie i wołali jedynie w swoim języku do pikolaka: "Kałakutas! Kałakutas*!".
Na koniec rozrywka: drepcząc po plaży od Kołobrzegu po Grzybowo wydeptałem na piasku gigantyczny napis widoczny jedynie z kosmosu na cześć naszych miłościwie nam panujących: Bóg Ojczyzna Honorarium (dotyczy wszystkich partyj po równo). Choć z kosmosu i tak g...no widać.
Howgh!

PS. Mija czwarty dzień i nie widziałem dotąd ani jednego rudego. Przypadek?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz